
Cormac McCarthy sięga głęboko w swojej sztuce, której emisję HBO zaplanowało na luty. Jednak jej gwiazdy – Tommy Lee Jones (będący również reżyserem) oraz Samuel L. Jackson – mają własne przemyślenia na temat dobra, zła i Boga.
Jeżeli Cormac McCarthy ma jakąś mantrę, z pewnością jest to: Najpierw pytaj, strzelaj później. Jego krwawe powieści pełne broni i przekraczania granic, takie jak To nie jest kraj dla starych ludzi czy Droga rozpatrują wielkie tajemnice, na czele z: Czy ludzka natura jest ostatecznie zdeterminowana? A także: W jaki sposób można zrobić najmniej bałaganu, rozwalając ludzką czaszkę pistoletem do usypiania bydła?
Sztuka McCarthy’ego z 2006 roku The Sunset Limited (Limitowany zachód Słońca), może być jego najbardziej agresywnym wypadem w głąb ludzkiej duszy. Tytuł jest wzięty z życia, istnieje taki pociąg, który przecina południową część kraju – bilet w jedną stronę na zachód, prosto w serce zmierzchu. Całość rozgrywa się przy kuchennym stole, gdzie profesor White (Jones), tuż po tym jak próbował rzucić się pod koła nadjeżdżającego pociągu podmiejskiej kolei, zostaje zablokowany i prowadzi gorącą debatę z eks-skazańcem Blackiem (Jackson), który uratował go, wciągnął do kuchni i stara się odwieść od kolejnej samobójczej próby. Niektóre z omawianych tematów to: Czy istnieje jakiś istotny powód aby wierzyć w Boga? Jaka jest różnica pomiędzy prawdziwym wiernym a grzesznikiem, który chce tylko odkupienia? Czy odpowiedzi na te pytania są w ogóle ważne, skoro nie mogą zatrzymać człowieka na peronie, kiedy z oszałamiającą prędkością nadjeżdża Limitowany zachód Słońca?
Siedzimy w biurze HBO na Manhattanie, Jones w swoim długim czarnym trenczu wygląda bardzo poważnie i opowiada co przyciągnęło go do Limitowanego zachodu Słońca. Sztukę pierwotnie odegrano na deskach Steppenwolf Theatre w Chicago w 2006. Niestety sam autor rzadko udziela wywiadów, więc nie można uzyskać od niego żadnych komentarzy. Tommy Lee Jones zna McCarthy’ego od lat, poznali się przez wspólnego znajomego, scenarzystę Billy’ego Wittliffa. Jones twierdzi, że sztuka przypomina mu dyskusje, które odbywał z innymi studentami w trakcie nauki na Harvardzie. Mieliśmy w zwyczaju siedzieć w okręgu godzinami i rozmawiać o rzeczach typu: czy teatr naprawdę umarł? Czy Big Ten jest lepsza od Southwest Conference? Jaki efekt wywiera telewizja na decyzje prezydenta? Jesteś bardziej otwarty, będąc młodszym. Przerywa, patrzy w okno. Podejmuje dalej chłodniejszym tonem: Już nie rozmawiam z ludźmi w ten sposób. Wiem co myślę i oczekuję, że ty także zdajesz sobie z tego sprawę. Nie będę się o to wykłócał.
Oglądając Limitowany zachód Słońca możemy się zastanawiać nad tym, czy naprawdę można zmienić czyjś tok myślenia. Bohaterowie – Black i White – nadają całości wrażenia werbalnej gry w szachy bez szacha i mata w polu widzenia.
Jones wyjaśnia: To klasyczna dialektyka. Odwołując się do form wypowiedzi używanych przez Platona i Sokratesa, aby zobrazować dwa przeciwstawne światopoglądy, Black pyta: Co powinienem z tobą zrobić profesorze?, a White odpowiada: Czemu miałbyś zrobić cokolwiek? Przeplatają się tu bardzo silne prądy ludzkiej myśli. Jeden facet mówi: Co właściwie należy zrobić?, tymczasem drugi stwierdza: Podjąć działanie? Jedyna reakcja, która ma jakiś sens, to skoczyć pod koła nadjeżdżającego składu.
W sztuce rasa każdego z mężczyzn kształtuje jego światopogląd i McCarthy nie wydaje się być specjalnie przejęty obowiązującymi stereotypami. Black jest kaznodzieją z południa. White protestantem, profesorem Ivy League. Jednakże Cormac dalej stara się jak może, ażeby skomplikować metaforyczne implikacje obu kolorów – Black jest tym, który uświadamia White’a, że światło istnieje wszędzie wokół ciebie, ale nie widzisz nic oprócz cienia, podczas gdy White nazywa siebie profesorem ciemności.
Jackson opowiada przez telefon: Cormac stworzył bohaterów na etnicznych podstawach. Przyszliśmy z bardzo duchowego miejsca jako ludzie Afryki. Jeśli cofniesz się przed Sasów i Celtów, odnajdziesz wierzenia, które wtedy mieliśmy i już wtedy panowało przekonanie, że ludzie mają los w swoich rękach.
Dziwne więc, że zarówno Jackson jak i Jones bardziej identyfikują się z Blackiem niż Whitem. Jackson twierdzi, że pierwsza rzecz, którą robi codziennie po przebudzeniu się, to modlitwa. Cóż, nie chodzi jednak do kościoła tak często jak chciałaby jego żona. Jones przestał uczęszczać na msze już dawno temu, ale nadal szanuje religię południowych Baptystów, w której został wychowany. Poza tym reasumuje: Nie przepadam za Whitem. Męczy mnie dyskusja nad samounicestwieniem.
Możliwe, że McCarthy również woli Blacka. Jego własna relacja z wiarą zmieniła się radykalnie w ciągu minionych lat. W książkach takich jak Krwawy południk czy To nie jest kraj dla starych ludzi, sugeruje, że zło jest wybiórcze i bezmyślne oraz dużo bardziej chłodne niż dobro. Ale wielu krytyków przeczytawszy jedną z jego najbardziej aktualnych książek – Drogę - traktuje ją jako chrześcijańską parabolę: Ojciec wraz z Synem wędrują, próbując pozostać dobrymi ludźmi w post-apokaliptycznym świecie. Kiedy Oprah Winfrey spytała McCarthy’ego czy Droga pomogła mu rozgryźć tą całą sprawę z Bogiem, odparł: Myślę, że nie musisz mieć wielkiego pomysłu, kim lub czym jest Bóg, żeby móc się modlić.
Być może Limitowany zachód Słońca stanowi tego typu modlitwę – tę, którą wysyłasz Bogu, a on raczej nie odpowie. W zakończeniu sztuki jest bardzo niejasne czy White rzucił Blackowi podobne potwierdzające wiarę wyzwanie, jakie dostał Hiob od Boga, czy też kompletnie złamał Blacka, przekonując go do tego, że ciemniejszy obraz świata jest zawsze tym prawdziwym.
Jackson nie ma wątpliwości co do finalnych wydarzeń. Zakończenie jest argumentem mówiącym o tym, żeby nigdy nie porzucać nadziei, naciska. Ludzie zawsze znajdą błysk światła.
Jones nie jest takim optymistą. Chcesz wiedzieć czy wygrywa dobro, czy zło?, pyta uśmiechając się w nie do końca przyjazny sposób. Cóż, tu nie chodzi o dobro i zło. Na końcu zwycięża prawda.
Autor: Melissa Maerz, Los Angeles Times
Tłumaczyła: Agnieszka Kozub.
Jeżeli Cormac McCarthy ma jakąś mantrę, z pewnością jest to: Najpierw pytaj, strzelaj później. Jego krwawe powieści pełne broni i przekraczania granic, takie jak To nie jest kraj dla starych ludzi czy Droga rozpatrują wielkie tajemnice, na czele z: Czy ludzka natura jest ostatecznie zdeterminowana? A także: W jaki sposób można zrobić najmniej bałaganu, rozwalając ludzką czaszkę pistoletem do usypiania bydła?
Sztuka McCarthy’ego z 2006 roku The Sunset Limited (Limitowany zachód Słońca), może być jego najbardziej agresywnym wypadem w głąb ludzkiej duszy. Tytuł jest wzięty z życia, istnieje taki pociąg, który przecina południową część kraju – bilet w jedną stronę na zachód, prosto w serce zmierzchu. Całość rozgrywa się przy kuchennym stole, gdzie profesor White (Jones), tuż po tym jak próbował rzucić się pod koła nadjeżdżającego pociągu podmiejskiej kolei, zostaje zablokowany i prowadzi gorącą debatę z eks-skazańcem Blackiem (Jackson), który uratował go, wciągnął do kuchni i stara się odwieść od kolejnej samobójczej próby. Niektóre z omawianych tematów to: Czy istnieje jakiś istotny powód aby wierzyć w Boga? Jaka jest różnica pomiędzy prawdziwym wiernym a grzesznikiem, który chce tylko odkupienia? Czy odpowiedzi na te pytania są w ogóle ważne, skoro nie mogą zatrzymać człowieka na peronie, kiedy z oszałamiającą prędkością nadjeżdża Limitowany zachód Słońca?
Siedzimy w biurze HBO na Manhattanie, Jones w swoim długim czarnym trenczu wygląda bardzo poważnie i opowiada co przyciągnęło go do Limitowanego zachodu Słońca. Sztukę pierwotnie odegrano na deskach Steppenwolf Theatre w Chicago w 2006. Niestety sam autor rzadko udziela wywiadów, więc nie można uzyskać od niego żadnych komentarzy. Tommy Lee Jones zna McCarthy’ego od lat, poznali się przez wspólnego znajomego, scenarzystę Billy’ego Wittliffa. Jones twierdzi, że sztuka przypomina mu dyskusje, które odbywał z innymi studentami w trakcie nauki na Harvardzie. Mieliśmy w zwyczaju siedzieć w okręgu godzinami i rozmawiać o rzeczach typu: czy teatr naprawdę umarł? Czy Big Ten jest lepsza od Southwest Conference? Jaki efekt wywiera telewizja na decyzje prezydenta? Jesteś bardziej otwarty, będąc młodszym. Przerywa, patrzy w okno. Podejmuje dalej chłodniejszym tonem: Już nie rozmawiam z ludźmi w ten sposób. Wiem co myślę i oczekuję, że ty także zdajesz sobie z tego sprawę. Nie będę się o to wykłócał.
Oglądając Limitowany zachód Słońca możemy się zastanawiać nad tym, czy naprawdę można zmienić czyjś tok myślenia. Bohaterowie – Black i White – nadają całości wrażenia werbalnej gry w szachy bez szacha i mata w polu widzenia.
Jones wyjaśnia: To klasyczna dialektyka. Odwołując się do form wypowiedzi używanych przez Platona i Sokratesa, aby zobrazować dwa przeciwstawne światopoglądy, Black pyta: Co powinienem z tobą zrobić profesorze?, a White odpowiada: Czemu miałbyś zrobić cokolwiek? Przeplatają się tu bardzo silne prądy ludzkiej myśli. Jeden facet mówi: Co właściwie należy zrobić?, tymczasem drugi stwierdza: Podjąć działanie? Jedyna reakcja, która ma jakiś sens, to skoczyć pod koła nadjeżdżającego składu.
W sztuce rasa każdego z mężczyzn kształtuje jego światopogląd i McCarthy nie wydaje się być specjalnie przejęty obowiązującymi stereotypami. Black jest kaznodzieją z południa. White protestantem, profesorem Ivy League. Jednakże Cormac dalej stara się jak może, ażeby skomplikować metaforyczne implikacje obu kolorów – Black jest tym, który uświadamia White’a, że światło istnieje wszędzie wokół ciebie, ale nie widzisz nic oprócz cienia, podczas gdy White nazywa siebie profesorem ciemności.
Jackson opowiada przez telefon: Cormac stworzył bohaterów na etnicznych podstawach. Przyszliśmy z bardzo duchowego miejsca jako ludzie Afryki. Jeśli cofniesz się przed Sasów i Celtów, odnajdziesz wierzenia, które wtedy mieliśmy i już wtedy panowało przekonanie, że ludzie mają los w swoich rękach.
Dziwne więc, że zarówno Jackson jak i Jones bardziej identyfikują się z Blackiem niż Whitem. Jackson twierdzi, że pierwsza rzecz, którą robi codziennie po przebudzeniu się, to modlitwa. Cóż, nie chodzi jednak do kościoła tak często jak chciałaby jego żona. Jones przestał uczęszczać na msze już dawno temu, ale nadal szanuje religię południowych Baptystów, w której został wychowany. Poza tym reasumuje: Nie przepadam za Whitem. Męczy mnie dyskusja nad samounicestwieniem.
Możliwe, że McCarthy również woli Blacka. Jego własna relacja z wiarą zmieniła się radykalnie w ciągu minionych lat. W książkach takich jak Krwawy południk czy To nie jest kraj dla starych ludzi, sugeruje, że zło jest wybiórcze i bezmyślne oraz dużo bardziej chłodne niż dobro. Ale wielu krytyków przeczytawszy jedną z jego najbardziej aktualnych książek – Drogę - traktuje ją jako chrześcijańską parabolę: Ojciec wraz z Synem wędrują, próbując pozostać dobrymi ludźmi w post-apokaliptycznym świecie. Kiedy Oprah Winfrey spytała McCarthy’ego czy Droga pomogła mu rozgryźć tą całą sprawę z Bogiem, odparł: Myślę, że nie musisz mieć wielkiego pomysłu, kim lub czym jest Bóg, żeby móc się modlić.
Być może Limitowany zachód Słońca stanowi tego typu modlitwę – tę, którą wysyłasz Bogu, a on raczej nie odpowie. W zakończeniu sztuki jest bardzo niejasne czy White rzucił Blackowi podobne potwierdzające wiarę wyzwanie, jakie dostał Hiob od Boga, czy też kompletnie złamał Blacka, przekonując go do tego, że ciemniejszy obraz świata jest zawsze tym prawdziwym.
Jackson nie ma wątpliwości co do finalnych wydarzeń. Zakończenie jest argumentem mówiącym o tym, żeby nigdy nie porzucać nadziei, naciska. Ludzie zawsze znajdą błysk światła.
Jones nie jest takim optymistą. Chcesz wiedzieć czy wygrywa dobro, czy zło?, pyta uśmiechając się w nie do końca przyjazny sposób. Cóż, tu nie chodzi o dobro i zło. Na końcu zwycięża prawda.
Autor: Melissa Maerz, Los Angeles Times
Tłumaczyła: Agnieszka Kozub.
Pojawił się już trailer:
OdpowiedzUsuńhttp://www.slashfilm.com/full-trailer-hbos-cormac-mccarthy-adaptation-the-sunset-limited/
Czy da się to gdzieś obejrzeć? Ściągnąć z sieci za darmo lub za opłatą?
OdpowiedzUsuńNa razie tylko na amerykańskim HBO, o ściąganiu za darmo lub za opłatą nic nam nie wiadomo. Trzeba poczekać aż wyjdzie na DVD, BRD lub polska wersja stacji wyemituje ten film - pisaliśmy z zapytaniem o to, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi :-|
OdpowiedzUsuńJa już oglądałem i jestem pod wielkim wrażeniem. Obaj panowie pokazali mistrzostwo gry aktorskiej, choć gdybym musiał wskazać "tego lepszego", byłby to bez wątpienia Tommy Lee Jones.
OdpowiedzUsuńPolecam filmik o kulisach produkcji: http://www.youtube.com/watch?v=hM9esxT4GRs&feature=player_embedded
oraz bardzo ciekawą recenzję: http://popwatch.ew.com/2011/02/12/sunset-limited-tommy-lee-jones-cormac-mccarthy/
Z tej recenzji podoba mi się zwłaszcza zdanie: The Sunset Limited plays like a talky condensation of McCarthy’s great theme: How do we create meaningful lives in a chaotic world where God is silent and death is inescapable?
Ooo, to ciekawe, bo większość recenzji mówi, że Samuel L. Jackson miał trudniejsze zadanie i poradził sobie z nim fenomenalnie :-)
OdpowiedzUsuńJeszcze samej adaptacji nie widzieliśmy, w najbliższych dniach mamy zamiar się nią uraczyć, tymczasem przygotowujemy 2 teksty związane z "The Sunset Limited", w tym rozmowę aktorów i McCarthy'ego :-)
Dzięki za linki!
Oczywiście, poradził sobie. Ale ja jednak wolę subtelność Jonesa niż nadekspresję Jacksona. :)
OdpowiedzUsuńJa dziękuję za ciekawe teksty.
Ja również miałem okazję zobaczyć film i jestem pod ogromnym wrażeniem. Obaj aktorzy zagrali genialnie lecz jakbym miał wybierać to również stawiałbym na Tommy Lee Jones'a. Chętnie sięgnąłbym, po samą powieść, aby móc to przeczytać, ale niestety... Nie mam takiej możliwości. Film jednak mogę z pewnością polecić!
OdpowiedzUsuń