
Pojawiają się kolejne szczegóły na temat scenariusza, który napisał Cormac McCarthy. Jak donoszą zachodnie serwisy, The Counselor (Radca), może stać się filmem, który będzie miał jeden z najkrótszych czasów realizacji w historii kina (licząc od momentu oddania tekstu do rozpoczęcia zdjęć). Już wiadomo, że reżyserią zajmie się Ridley Scott i będzie to jego następny film zaraz po zakończeniu prac nad Prometeuszem. Obecnie mówi się, że pierwszy klaps na planie padnie 1 maja tego roku. Propozycję zagrania tytułowej roli otrzymał Michael Fassbender, czyli obecnie najbardziej wzięty aktor w Fabryce Snów. Sam Scott porównuje The Counselor do To nie jest kraj dla starych ludzi na sterydach.
Zresztą sam zarys fabuły wyraźnie to sugeruje. Główny bohater jest prawnikiem, który myśli, że może zaangażować się w handel narkotykami bez pociągnięcia na dno. Oczywiście, jak w To nie jest kraj dla starych ludzi wzięcie pieniędzy okazało się decyzją zgubną, tak i w tym przypadku z sytuacji nie wyniknie nic dobrego. Bohater za wszelką spróbuje przetrwać, wydostać się z pułapki, w którą sam się wmanewrował. Co ciekawe, ponoć w opowieści bardzo ważną rolę mają odegrać dwie kobiety.
Steve Schwartz (producent m.in. ekranizacji Drogi) po przeczytaniu tekstu stwierdził, że to może być najbardziej niepokojąca i bezkompromisowa praca McCarthy'ego.
Ładny nam więc pisarz prezent zrobił zamiast nowej powieści. Jest na co czekać :-)
Więcej szczegółów możecie znaleźć TUTAJ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz