Akcja Suttree rozpoczyna się w 1951 roku, w tym samym czasie były żołnierz George Jorgensen przeszedł operację zmiany w płci w Danii, stając się Christie Jorgensen. Natomiast za oceanem, zubożałą dzielnicę Knoxville w stanie Tennessee, znanej jako McAnally Flats, zamieszkiwała populacja pełna rozżalonych wyrzutków społecznych, reprezentujących całą gamę rozmaitych przekonań, preferencji i upodobań seksualnych. Wśród nich znajdowało się również pewne transseksualne indywiduum, które (tak jak Jorgensen) chciało żyć zgodnie z płcią, z którą się niestety nie urodziło – Trippin Through The Dew, Królowa Ulicy Frontowej.
Pozując na tancerkę z Las Vegas w obskurnym sklepie Howarda Clevengera, Trippin po raz pierwszy pojawia się jako skupisko kolorów, bogato rozmieszczonych na jej powierzchowności, niczym chłodny drink w fioletowym tiszercie z długimi rękawami od bluzki i spodniach w paski w kolorze fuksji, wykończona złotym, skórzanym pasem motocyklowym. Dopełnia swoją fioletową garderobę pasującymi, własnoręcznie farbowanymi tenisówkami. Jej stroje są odbiciem kreatywności i zaradności. Zimą kupuje w second-handzie płaszcz z piżmaka i też farbuje go na fioletowo. Jest świadoma stylu ulicy i robi spinki do mankietów do swojej bluzeczki z tafty przy użyciu lamp rowerowych. Trippin i jej kolorowa garderoba, opisana przez McCarthy’ego jako jedwabie głupca i wieczorne szaty arlekina, zadaje kłam poniższej maksymie, którą ojciec Suttree’ego umieścił w liście: na ulicy kompletnie nic się nie dzieje.
Trippin i główny bohater dobrze się dogadują i to nie tylko dlatego, że Suttree nie widzi kolorów, przez co nie może skojarzyć strojów Trippin z przekolorowanym pawiem. Aczkolwiek Suttree, który zwykle toleruje innych, okazuje trochę niepokoju wobec transseksualizmu. Niniejsza przyjaźń zmusza Suttree’ego i McCarthy’ego do skonfrontowania fikcji z płynnością płci. Kiedy Trippin wspomina, że spotkała Sweet Evenin Breeze, transseksualną przyjaciółkę spoza miasta, Suttree pyta kto jest starszy: Ty czy ona. On. Ono. Zmieszanie i dyskomfort Suttree’ego są później widoczne w nawyku zwracania się do Trippin wyłącznie przy użyciu jej męskiego imienia John.
McCarthy również zmaga się z płcią Trippin. Ostrożnie wprowadzając terminologię lat ‘50, używa zwrotów androgeniczny i odmieniec, popełnia przy tym kilkukrotnie językowe potknięcia: dwa razy nawiązuje do Trippin przy użyciu żeńskich zaimków i ponad tuzin używając męskich. Ponadto dyskomfort wobec tych, którzy opierają się ścisłej płciowej dychotomii, wychodzi na jaw, kiedy McCarthy określa gejów (stałych bywalców w loży baru Huddle’a) jako grupę wątpliwych płciowo.
Trippin przeocza słowne przejęzyczenia Suttree’ego. Jednym z powodów takiego zachowania może być to, że się jej podoba, co obserwowalne jest w powitaniu (Cześć, skarbie), kiedy Suttree wchodzi do sklepu Cleavengera oraz w bezczelnym komentarzu kiedy wychodzi (Och jaki on ładniutki). Zresztą nie tylko ona podziwia głównego bohatera. Nawet w chłodnym i ciemnym wnętrzu baru Huddle’a oczy homoseksualistów zmieniają się z uczuciowych w rozpalone wodząc za Suttree’em.
Jednakże Trippin nie wzdycha do Suttre’ego. Ma innych, być może nawet bardziej intymnych przyjaciół, takich jak James Herndon (alias Sweet Evenin Breeze), którzy żyją w Lexington, w Kentucky (Dupree). Podobnie jak Suttree, Trippin opuszcza McAnally Flats i powraca kiedy jej się zachce. Co ważne, jej związek z Sweet Evenin Breeze wskazuje, że ma grupę wsparcia. To może pomóc w wyjaśnieniu, jak Trippin udaje się przetrwać w McAnally Flats. Nie wydaje się być zasmucona, gdy odpowiada zalęknionemu Suttree’emu: Kuuurde. Ja żeż tam nie umrę.
Mimo że Trippin i Suttree są rozbitkami życiowymi, istnieje między nimi silniejsza więź, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Wraz z rozwojem fabuły Suttree’ego nawiedza sobowtór, którego istnienie powiązane jest bratem bliźniakiem, który urodził się martwy. Oboje noszą ślad na skroni w postaci liliowego półksiężyca. Trippin to kolejny sobowtór Suttree’ego. Obydwaj są dziedzicznie rozżaleni i zagorzale opierają się społecznemu konformizmowi. To wszystko stanowi podwaliną ich przyjaźni.
W jedwabnych bluzeczkach, makijażu, z talią osy oraz chudymi i pachnącymi ramionami Trippin rzuca wyzwanie i kwestionuje jednocześnie społeczne założenia na temat norm wyglądu oraz zachowania mężczyzny. Suttree opuścił żonę i dziecko, udając się na siedmio-miesięczne uwięzienie, po czym podjął decyzję o spędzeniu reszty życia na łodzi mieszkalnej, zacumowanej na Rzece Tennessee – tym samym neguje społeczne założenia na temat tego, jak ktoś dobrze wykształcony, ze zobowiązaniami rodzinnymi i dobrą reputacją, powinien się zachować. Podczas gdy Trippin odrzuca normatyw męskości i nieugiętą rolę płci męskiej, którą narzucało społeczeństwo lat ’50, Suttree sprzeciwia się poważaniu i oczekiwanej od niego funkcji przykładnego obywatela, imputowanej mu przez ojca oraz innych ludzi.
Trippin jest ostatnią osobą, którą spotyka Suttree w McAnally Flats, a ich więź pozostaje silna. Fizycznie są bardzo podobni do siebie, oboje raczej szczupli: Suttree stracił dwadzieścia funtów chorując na tyfus. Zatroskana Trippin powiedziała mu wtedy: Kochanie, spadłeś na wadze do samej skóry i kości. Mentalnie nadają na tych samych falach, zgadzając się całkowicie co do tego, co muszą robić, aby żyć ze swoimi dysforiami. Emocjonalnie, podczas tej rozdzierającej konwersacji, porozumiewają się na szczerych, pełnych szacunku, niemalże czułych warunkach. Niczym beztroska para: stali tam, na środku ulicy, trzymając się za ręce.
Suttree ocalał i opuścił McAnally Flats, Trippin żyło się dobrze więc została, wyznając: Jak zawsze, kochanie. Nie mogą beze mnie wytrzymać. Tak jak McAnally Flats, tak też książka McCarthy’ego byłaby niepełna bez Trippin Through The Dew, postaci która pomaga czytelnikowi głębiej się określić, zrozumieć, przez co wzbogaca powieść oraz głównego bohatera.
Tekst: Jessica Simmons
Tłumaczyła: Agnieszka Kozub
Źródła cytatów:
Dupree, Tom. Sweets, e-mail do autora z dnia 7 Grudnia 2000.
McCarthy, Cormac, Suttree, Wydawnictwo Literackie, tłum. Maciej Świerkocki, Kraków 2011.
Grafika:
Insert31990
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz